TULKA.PL Blog podróżniczy No 261029
Miejsce w samolocie - czy za nie płacić
- Skąd
- Szczecin
- Ile
- 980-1430 zł
- Dokąd
- Dublin
- Kiedy
- 23-25 października 2026
Do Dublina poleciałam na losowym miejscu, z powrotem dopłaciłam do okna. Kiedy wybór miejsca w samolocie ma sens, kiedy to wyrzucone pieniądze i które miejsca wybieram, kiedy już płacę.
Dobre podróże
zawsze się opłacają

Na lot do Dublina dostałam miejsce 23E. Środek, rząd przy skrzydle, z lewej strony pan, który zajął oba podłokietniki w ciągu pierwszych trzydziestu sekund, z prawej studentka z poduszką, która zasnęła, zanim samolot odjechał od rękawa. Przez dwie godziny siedziałam z łokciami przy sobie i czytałam, nie widząc ani kawałka nieba.
Na powrót, w niedzielę, dopłaciłam do miejsca przy oknie. Kilkanaście złotych. Widziałam zielone pola Irlandii, morze, chmury i na koniec Zalew Szczeciński z góry w zachodzącym słońcu. Czy było warto? Tym razem tak. Ale to nie znaczy, że zawsze płacę.
Jak to działa
W tanich liniach, a coraz częściej i w tradycyjnych, w najtańszej taryfie nie ma wyboru miejsca. Jeśli nic nie dopłacisz, system przydzieli ci miejsce przy odprawie online. Może to być okno, może przejście, a bardzo często środek. Jeśli lecicie we dwoje i oboje weźmiecie losowe miejsca, możecie siedzieć daleko od siebie.
Cena wyboru miejsca zależy od przewoźnika, trasy i rzędu. Najtańsze są zwykle miejsca z tyłu samolotu, droższe z przodu, najdroższe przy wyjściach awaryjnych, gdzie jest więcej miejsca na nogi. Przy krótkich lotach to od kilku do kilkudziesięciu złotych w jedną stronę. Przy rodzinie czteroosobowej w obie strony robi się z tego kwota, która potrafi przekroczyć cenę jednego biletu.
O wszystkich dopłatach, które zbierają się wokół „taniego lotu”, pisałam w rachunku taniego lotu do Londynu. Miejsce to jedna z nich, ale ta, przy której najłatwiej podjąć świadomą decyzję.
Kiedy nie płacę
- Lecę sama i krótko. Dwie godziny w środku to nie tragedia. Czytam, słucham, śpię.
- Lecę w nocy albo bardzo wcześnie rano. I tak przesypiam lot, więc nie ma znaczenia, gdzie siedzę.
- Samolot jest w połowie pusty. Po zamknięciu drzwi często można się przesiąść na wolne miejsce, jeśli obsługa pozwala. Pytam zawsze stewardesę, zanim wstanę.
- Liczę każdą złotówkę. Kilkanaście złotych w jedną stronę to obiad na miejscu.
- Mam tylko mały plecak. Nie muszę walczyć o miejsce na półce, więc nie zależy mi na wejściu do samolotu jako jedna z pierwszych.
Kiedy płacę
- Lecę z kimś i chcemy siedzieć razem. Przy krótkim locie można przeżyć dwie godziny osobno, ale przy podróży z dzieckiem nie ma o czym mówić. Sprawdź zasady przewoźnika, bo przy dzieciach często są osobne reguły dotyczące miejsc.
- Mam krótką przesiadkę. Miejsce z przodu samolotu pozwala wyjść jako jedna z pierwszych. Przy przesiadce na innym lotnisku, zwłaszcza na własną rękę, to może być różnica między zdążeniem a nie.
- Lot jest długi albo źle się czuję w samolocie. Miejsce przy przejściu, żeby wstać, kiedy chcę, albo przy oknie, żeby oprzeć głowę.
- Chcę coś zobaczyć. Jak w drodze powrotnej z Dublina. Lądowanie nad wybrzeżem, start nad górami, przelot nad miastem nocą. Dla mnie to część podróży, nie tylko jej koszt.
Które miejsce wybieram
Okno, jeśli chcę patrzeć albo spać, bo można oprzeć głowę o ścianę. Przejście, jeśli lot jest długi albo piję dużo wody. Środek tylko wtedy, gdy siedzę między osobami, z którymi lecę.
Rzędy przy wyjściu awaryjnym mają więcej miejsca na nogi, ale nie każdy może tam siedzieć. Przewoźnicy wymagają zwykle, żeby była to osoba dorosła, sprawna i gotowa pomóc w ewakuacji, nie podróżująca z małym dzieckiem. Bagażu nie trzymasz wtedy pod siedzeniem przed sobą, tylko na półce. W niektórych samolotach fotele w tych rzędach się nie odchylają.
Unikam ostatnich rzędów, bo obok toalet jest ruch przez cały lot, a fotele tam często się nie odchylają. Rzędy przy skrzydle są dobre dla osób, które boją się turbulencji, bo tam samolot najmniej się kołysze. Widok jest za to zasłonięty skrzydłem.

Odprawa i losowanie
Jeśli bierzesz losowe miejsce, odprawa online otwiera się w określonym czasie przed lotem. Nie ma dowodu, że wcześniejsza odprawa daje lepsze miejsce, ale ja odprawiam się od razu, kiedy dostaję przypomnienie. Mam wtedy z głowy kartę pokładową i mniej rzeczy do pamiętania w dniu lotu.
Kiedy po odprawie widzę, że dostałam środek, a lot jest długi, czasem dopłacam jeszcze wtedy do zmiany miejsca. Zwykle da się to zrobić w aplikacji do samego wylotu.
Dublin w październiku
Sam Dublin w drugiej połowie października był taki, jak się spodziewałam: deszcz, słońce i znowu deszcz, czasem wszystko w ciągu kwadransa. Dziesięć, dwanaście stopni, wiatr znad morza. Kurtka przeciwdeszczowa przez cały weekend na grzbiecie.
Chodziłam wzdłuż rzeki, po dzielnicy z ceglanymi kamienicami i kolorowymi drzwiami, po wielkim parku na zachodzie miasta, w którym pasą się stada jeleni. Wieczorem w pubie z muzyką na żywo, gdzie przy stoliku w rogu kilku muzyków grało irlandzką muzykę ludową na skrzypcach, flecie i bębenku, a reszta sali tupała do rytmu.
W sobotę pojechałam kolejką podmiejską na półwysep na północ od miasta i przeszłam ścieżką wzdłuż klifów. Morze szare, wrzosowiska rude, foki w porcie. Po trzech godzinach spaceru zjadłam rybę z frytkami w porcie, stojąc pod daszkiem w deszczu, i była to najlepsza ryba tego roku.
Irlandia jest w Unii, ale poza strefą Schengen, więc na lotnisku jest kontrola dokumentów. Dowód osobisty wystarcza, ale kolejka do kontroli bywa długa. O tym, jak szukam lotów z lotniska pod Goleniowem, pisałam w jednym z pierwszych wpisów.
Ile wyszło
Szczecin → Dublin · 23-25 października 2026
- Dojazd na lotnisko pod Goleniowem i z powrotem40-60 zł
- Lot w obie strony, z dopłatą do okna w drodze powrotnej280-460 zł
- Łóżko w hostelu, dwie noce400-560 zł
- Jedzenie, w tym ryba z frytkami w deszczu200-260 zł
- Komunikacja miejska i kolejka nad morze60-90 zł
Razem980-1430 zł
Następnym razem dopłacę do okna w obie strony. Środek z dwoma podłokietnikami sąsiada to doświadczenie, które wystarczy mi na długo.