Idzie jesień przez ogród

Moi mili 🙂
To prawda, co napisałam w tytule posta.. Idzie, idzie.. Ale nim przyjdzie już na dobre, to mam jeszcze dla Was kilka zdjęć z późnego lata w ogródku.
W tym roku na jesiennych targach ogrodniczych w naszym mieście Częstochowie kupiłam trzy piękne ostróżki: niebieską i dwie błękitne.
Dwie posadziłam za kwitnącą na niebiesko-lawendowy kolor barbulą klandońską.

Natomiast błękitną ostróżkę na górce koło kosmosu, który w tym roku rósł jak na drożdżach i dopiero teraz kwitnie.. Należało mu wcześniej uszczykiwać końce łodyg to nie rósłby bez opamiętania a za to miałby więcej kwiatów 😉


No i powiedzcie sami, jak nie ulec takiej piękności?!

Zawilce japońskie rozrastają się tak, aż się boję co to będzie.. narazie obdarowuję sadzonkami moich sąsiadów i wszyscy są zadowoleni! Narazie.. 🙂

W moim ogródku rosną dwie jabłonki, jedna młoda „po przejściach” z bliznami na korze ale z roku na rok ma się lepiej i druga stara jabłonka, która rodzi mało jabłuszek ale pięknie kwitnie wiosną i daje cień latem.
Więc postanowiłam jej dać towarzystwo i latem obok niej posadziłam pnącą różę tzw. Gizelkę.
Pączki kwiatów tej róży są w różnych odcieniach koloru morelowo – brzoskwiniowego z czasem przechodząc w różowe kwiaty.
Mam nadzieję, że przypadną sobie do gustu a róża oplecie jabłonkę i będzie jej tu dobrze.

Ta druga jabłonka rośnie na najwyższym wzniesieniu terenu na działce.
Jak widzicie już się podprostowała i zagęściła 🙂 No i ma widok na cały ogródek i nie tylko!

Wiosną zastanawiałam się co i jak powinnam posadzić na przygotowanej rabacie pod jabłonką ale ponieważ nie powstał w mojej głowie żaden konkretny pomysł to spontanicznie wsadzam tam różne roślinki a potem się zobaczy co dalej..

Dużo teraz rozsadzam.. przesadzam.. wysadzam.. 😉 Jak na ogrodniczkę przestało! Posadziłam nowe lawendy, miodunkę, kocimiętki różne, złocienie różowe, nachyłki.
Wymiatam liście ale nie do końca aby zwierzęta miały gdzie przetrwać zimę. Z tego też powodu generalne porządki w ogródku zaczekają do wiosny.

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę pogodnej jesieni! 🙂

Opublikowano kwiaty, Ogród, Rośliny | Skomentuj

Jak minęła wiosna?

Moi Wspaniali! 🙂
Już się nie będę tłumaczyć, że tak długo mnie nie było.. pora abym zrozumiała że widać teraz tak ma być i nie ma co tym zaprzątać sobie głowy..
Myślę często o Was i dlatego zrobiłam kilka zdjęć w ogródku gdy była wiosna..
U sąsiadów wysypało stokrotkami jak grzybami po deszczu, tutejsza ziemia gliniasta sprzyja ich naturalnemu rozsiewaniu co akurat mnie bardzo cieszy i stopniowo przenoszę sadzonki na mój trawnik. Mam nadzieję, że pięknie się rozsieją.
Trawniki, mimo że mają dopiero 4 lata już wymagają solidnej wertykulacji bo gliniasta gleba mimo nawiezionej warstwy świeżej ziemi zbija się i utrudnia wzrost i zagęszczanie murawy.
Zatem przyszła pora zmienić moje wyobrażenie o tym jakie mają być moje trawniki na wyobrażenie jakie mogą być..
A mogą być właśnie naturalistyczne, podsiane stokrotkami, czasem koszone i dożywiane ale bez przesady 😉


Na przedwiośniu pomalowałam wapnem pnie drzew owocowych ale w tym roku kwietniowy mróz zwarzył wszystkie zawiązki kwiatów i niestety nie było kwitnących wiśni i jabłoni i nie ma również owoców.. Ale jest za to dużo szumiących na wietrze i dających upragniony cień zielonych liści.
Natomiast wysiana nowa trawka wzdłuż żywopłotu pięknie się rozrasta i zieleni.

Z roku na rok coraz więcej mam niezapominajek i wczesną wiosną ich widok raduje serce ach, ach…

Australijska trawka na górce pierwszy raz zakwitła i powolutku zarasta jej powierzchnię.


Jak zawsze , niezawodnie wystrzeliły w górę Funkie.
Widoczne w głębi łodygi dzikich róż odmładzam co dwa lata, pozostawiam tylko przyrosty na wierzchołkach co sprawia, że wyciągają się w górę, są efektowniejsze i co nie mniej ważne nie ranią mnie jak pracuję w ich bliskości.


Bodziszki, szafirki..

Dzikie róże jako jedne z pierwszych roztaczały swój zapach.

Zgodnie z planami w tym roku przejęłam już całkowitą kontrolę na chwastami!
Jest ich już bardzo niewiele.
I mimo tego, że są jeszcze niezagospodarowane połacie ziemi pomiędzy roślinami to już nie zarastają chwastowym buszem 🙂

Rabatka, która powstała jako jedna z pierwszych bardzo się rozrosła i jesienią czeka mnie zmiana nasadzeń bo roślinki mają już za ciasno. Część znich zostanie przesadzona w głąb rabatki a od frontu planuję posadzić kilka lawend.
Blisko domku więc mam nadzieję, że nie zmarzną jak wcześniejsze.
I ich zapach będzie cieszyć w czasie relaksu na tarasie domku.

W tym roku pięknie zakwitły maki więc udało mi się zrobić wianek z makówek, gipsówki i zatrwiana tatarskiego posadzonego wiosną. Pięknie zakwitł na fioletowo drobniutkimi kwiatuszkami.

Jego kolor oczywiście się zmieni na beżowy ale mnie to akurat nie przeszkadza 😉

No a na koniec przesyłam Wam gorące wakacyjne uściski i pozdrowienia od piesków 🙂

Opublikowano kwiaty, Ogród, Rośliny, Wianek | 7 komentarzy