Jak minęła wiosna?

Moi Wspaniali! 🙂
Już się nie będę tłumaczyć, że tak długo mnie nie było.. pora abym zrozumiała że widać teraz tak ma być i nie ma co tym zaprzątać sobie głowy..
Myślę często o Was i dlatego zrobiłam kilka zdjęć w ogródku gdy była wiosna..
U sąsiadów wysypało stokrotkami jak grzybami po deszczu, tutejsza ziemia gliniasta sprzyja ich naturalnemu rozsiewaniu co akurat mnie bardzo cieszy i stopniowo przenoszę sadzonki na mój trawnik. Mam nadzieję, że pięknie się rozsieją.
Trawniki, mimo że mają dopiero 4 lata już wymagają solidnej wertykulacji bo gliniasta gleba mimo nawiezionej warstwy świeżej ziemi zbija się i utrudnia wzrost i zagęszczanie murawy.
Zatem przyszła pora zmienić moje wyobrażenie o tym jakie mają być moje trawniki na wyobrażenie jakie mogą być..
A mogą być właśnie naturalistyczne, podsiane stokrotkami, czasem koszone i dożywiane ale bez przesady 😉


Na przedwiośniu pomalowałam wapnem pnie drzew owocowych ale w tym roku kwietniowy mróz zwarzył wszystkie zawiązki kwiatów i niestety nie było kwitnących wiśni i jabłoni i nie ma również owoców.. Ale jest za to dużo szumiących na wietrze i dających upragniony cień zielonych liści.
Natomiast wysiana nowa trawka wzdłuż żywopłotu pięknie się rozrasta i zieleni.

Z roku na rok coraz więcej mam niezapominajek i wczesną wiosną ich widok raduje serce ach, ach…

Australijska trawka na górce pierwszy raz zakwitła i powolutku zarasta jej powierzchnię.


Jak zawsze , niezawodnie wystrzeliły w górę Funkie.
Widoczne w głębi łodygi dzikich róż odmładzam co dwa lata, pozostawiam tylko przyrosty na wierzchołkach co sprawia, że wyciągają się w górę, są efektowniejsze i co nie mniej ważne nie ranią mnie jak pracuję w ich bliskości.


Bodziszki, szafirki..

Dzikie róże jako jedne z pierwszych roztaczały swój zapach.

Zgodnie z planami w tym roku przejęłam już całkowitą kontrolę na chwastami!
Jest ich już bardzo niewiele.
I mimo tego, że są jeszcze niezagospodarowane połacie ziemi pomiędzy roślinami to już nie zarastają chwastowym buszem 🙂

Rabatka, która powstała jako jedna z pierwszych bardzo się rozrosła i jesienią czeka mnie zmiana nasadzeń bo roślinki mają już za ciasno. Część znich zostanie przesadzona w głąb rabatki a od frontu planuję posadzić kilka lawend.
Blisko domku więc mam nadzieję, że nie zmarzną jak wcześniejsze.
I ich zapach będzie cieszyć w czasie relaksu na tarasie domku.

W tym roku pięknie zakwitły maki więc udało mi się zrobić wianek z makówek, gipsówki i zatrwiana tatarskiego posadzonego wiosną. Pięknie zakwitł na fioletowo drobniutkimi kwiatuszkami.

Jego kolor oczywiście się zmieni na beżowy ale mnie to akurat nie przeszkadza 😉

No a na koniec przesyłam Wam gorące wakacyjne uściski i pozdrowienia od piesków 🙂

Opublikowano kwiaty, Ogród, Rośliny, Wianek | 7 komentarzy

Wianuszki wiosenne

Wiem, wiem.. Trochę nie na temat.. wianki wiosenne gdy za oknem pada śnieg..
Wyznam Wam szczerze, że jak pochłania mnie praca twórcza z takimi kolorowymi wiankami to jakoś tak nie zauważam szczególnie tego, że pada i biało..
Na pewno i Wam takie doświadczanie świata nie jest obce, więc cieszmy się tym!


Coraz częściej robię wianuszki z kwiatków wykonanych z materiału. Przyczyna jest prozaiczna.. nikt na naszej giełdzie kwiatowej nie handluje już suszem a i coraz trudniej jest kupić latem świeże rośliny do wianków..
Chcąc nie chcąc zainteresowałam się ofertą kwiatów sztucznych.
Na początku „jeżyłam” się mocno na samą myśl że mam z nich robić wianki. Miałam skojarzenia z przeszłości kiedy to oferta tych produktów mówiąc delikatnie ” nie rzucała na kolana”.
To się jednak bardzo zmieniło! Teraz rośliny i kwiaty wykonywane są z różnego rodzaju tkanin, starannie dobrane kolorystycznie i bardzo zbliżone do naturalnych..
Dowód?
Wczoraj wpadła do mnie „przelotem” moja córka Aga i jak zobaczyła leżące na komodzie wianki, to wzięła do rąk największy i mówiąc „jaki piękny!” podniosła go do nosa i powąchała ..
Uśmiechnęłyśmy się do siebie.. można ulec sugestii 🙂

A zatem, coraz więcej czasu spędzam na starannym dobieraniu kolekcji kwiatowej do sklepiku.
Nie kupuję tańszych tylko takie, które widzę, że są ładne.

Do prezentowanych dzisiaj wianków, stanowiących komplet składający się z dużego wianka ( na spodzie z białego wiklinowego wianka o średnicy 25cm ) i dwóch mniejszych ( na spodzie ze słomianych kółek o średnicy 15cm owiniętych kremową wstążką ) wykorzystałam następujące kwiaty:

hortensje duże- różową z postrzępionymi brzegami i zieloną
hortensje małe- bladoróżowe, gładkie
margaretki- intensywnie różowe
główki róż- intensywnie różowe
krokusy- żółte
stokrotki- białe
niezapominajki -jasnofioletowe

Oczywiście, uczę się dopiero tej sztuki i dużo eksperymentuję, ale już zauważyłam, że w tych wiankach łatwiej jest ułożyć „w szyku” rośliny niż w wiankach naturalnych.

Trzeba też starannie układać przed przyklejeniem aby nie podwinęły się płatki pod spód i tak je obracać aby jak najlepiej prezentowały się w wianku.

Struktura budowania dekoracji jest podobna, najpierw przykleiłam na całym obwodzie zieloną hortensję pociętą na krótsze kawałki, następnie duże hortensje różowe przeplatane małymi różowymi ( też oczywiście pocięte na mniejsze kawałeczki po kilka kwiatków) potem główki róż i dla przeciwwagi różowe margaretki.

Symetrycznie wkleiłam żonkile, no i dodałam rozjaśniające stokrotki i dodające delikatności i romantyzmu jasnofioletowe niezapominajki.

Miałam dużo radości z pracy i satysfakcję z efektu jaki uzyskałam 😉
Bardzo Was zachęcam do spróbowania.. mnie już wciągnęło! 🙂


Pozdrawiam Was bardzo serdecznie!

Opublikowano kwiaty, stroiki świąteczne, Święta, Święta Wielkanocne, Wianek, Wianki | Skomentuj