Obrodziło latoś

Tak dawno mnie tu nie było.. Wybaczcie.. mam nadzieję że to czekanie na kolejnego posta Was nie męczy..
Mam też nadzieję, że nie nudzą Was moje opowieści..
Tak, to prawda, bez ogrodu nie umiem żyć!
Dlatego ważne jest dla mnie, aby jak najszybciej zakończyć prace nad budowaniem w ogrodzie infrastruktury ( została jeszcze do wykonania ścieżka i pergola o której pisałam poprzednio ) i zająć się właściwą pielęgnacją ogrodu, hodowaniem roślin i robieniem wianków.. bo bez nich źle.. .
Ale dobra wiadomośc jest taka, że jestem już coraz bliżej tego momentu! 🙂
Posadzony jesienią zeszłego roku ligustr na żywopłot nie poszalał sobie z przyrostami, bo zgodnie ze sztuką, trzeba ciąć młode sadzonki aby się mocno rozkrzewiły od samego spodu.
Któregoś dnia, przechodzący obok sąsiad zadał mi pytanie: ” Czy ciebie to nie wkurza, że co tylko się zazieleni i rozrośnie że już go widać to ty go ścinasz? Hmm.. Czy mnie to wkurza? Ech, no może trochę.. troszeczkę..
Ale za to posadzone przeze mnie dwa lata temu rośliny już się zadomowiły i pięknie się rozrastają.

tulka 5

Odętka wyrosła na wysokość metra.. ale to i tak mało w porównaniu z dyniami które zagarnęły przestrzeń w promieniu dwóch metrów wokół konstrukcji z tyczek (widać na zdjęciu w głębi ).
Wybujały również słoneczniki wysiane przez sikorki.

tulka 4

tulka 1

Rosną już też owoce dyni, duże jakieś takie..miały być w koszyku domową ozdobą na jesienne słoty ale jak tak dalej pójdzie to chyba do koszyka zmieści się tylko jedna 😉

tulka 3
Rozrosła się rozsadzona w zeszłym roku liatria kłosowa, i moim zdaniem ładnie komponuje się z lawendą. Co myślicie?

tulka.6

Dosadziłam też do tej kompanii złocień ogrodowy, który w naturze jest w kolorze jasnokremowym i pięknie rozświetla to miejsce. Na zdjęciu wychodzi w kolorze białym bo mocno odbija światło słoneczne.

tulka 8

Bardzo wyrosła Perowskija, jej kwiaty mają około 1.30 m wysokości. Są niezwykłe! Srebrne łodygi podkreślają kolor kwiatów, że tylko kolor nieba w letnie dni może z nimi konkurować..
Jest zachwycająca!

tulka 10

No i generalnie w tym roku było dużo opadów więc wszystko hop, hop, hop do góry, nawet lebiodka i krwawnik.

tulka 11

W wolnej chwili przysiadłam wyczyścić wykopane w czasie prac porządkowych cebulki kwiatów. Wszystkie pojechały do ogrodu mojej siostry. Będzie miała dużo niespodzianek wiosną bo nawet ja nie wiem co tam jest w nich uśpione.

tulka 9

Próbowałam również zrobić makowy wianek zaczęłam i.. czeka.. 😉

tulka 12

Tyle dzisiaj dla Was przygotowałam, mam nadzieję, że u Was dzieje się dobrze i też macie swoje miejsca z których czerpiecie szczęście! Pozdrawiam Was bardzo serdecznie! <3

Ten wpis został opublikowany w kategorii kwiaty, Ogród, Przemyślenia, Rośliny, Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Obrodziło latoś

  1. Kinga pisze:

    Witaj Kasiu 🙂 ja także mam kompozycje liatri z lawendą różową i fioletową,przepiękne masz te rabaty aż nie mogę się napatrzeć 🙂 pozdrawiam goraco

  2. Florystka pisze:

    Świetna kronika, aż miło czytać i oglądać te fajne zdjęcia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *