Demolka w ogródku

Moi kochani, tegoroczne lato minęło pod znakiem prac porządkowych na działce czyli czasem wypełnionym wytężonym wysiłkiem, radością, satysfakcją i szczęściem. Ale po kolei.
Gdy dowiedziałam się, że moje najstarsze dziecko Alek przylatuje na miesiąc wakacji do Polski i entuzjastycznie ogłasza ” mamuś, przekopiemy działeczkę, kupiłem nam porządne rękawice ” od razu zwietrzyłam że ma w głowie plan ( którego nie zawaha się użyć) i czas przygotować się na nadchodzące działania bojowe.. wiedziałam że czeka mnie „duże wyzwanie” ( oznacza to pełną mobilizację sił fizycznych, psychicznych i nie tylko ..).
No i nie myliłam się..
Plan obejmował dogłębne oczyszczenie powierzchni 50m kwadratowych przylegających do jednego ( na szczęście.. ) z narożników działki.
Pierwszy dzień zmagań na działce zaczął się od zakupu narzędzi. Sprężystym krokiem wchodził Alek do sklepu a ja truchtem podążałam za nim zastanawiając się po co mi takie wzmacniane rękawice z napisem „demolition”
Gdy stanęliśmy przed regałem usłyszałam „no, mamuś, to wybieraj zabawki ” nadal uskrzydlała go niewiedza..
Widły, grabie..buty robocze..
No i w końcu dojechaliśmy na działkę, Alek spokojnie ogarnął przestrzeń wzrokiem, założył nowe buty robocze, starannie zawiązał sznurowadła i wywinął skarpetki, założył rękawice „demolition” i z promiennym uśmiechem zapytał „to od którego miejsca zaczynamy ? ”
Plan był prosty, odnaleźć w gęstwinie zarośli wartościowe rośliny i je przesadzić, pozostałe przyciąć nad ziemią a następnie przekopać widłami całość, oczyścić ziemię ze wszystkiego poza dżdżownicami, wymieszać z piaskiem, wyrównać teren.
No i zaczęliśmy..
demolka-na-działce-1-tulka
Alek starannie, miejsce przy miejscu, przekopywał widłami, wybierał duże korzenie po wyciętej półsuchej śliwie i leszczynie ja wytrząsałam całą „drobnicę” z każdej bryły ziemi.
demolka-na-działce-2-tulka
Szło nam całkiem dobrze a na koniec ośmiogodzinnej dniówki Alek „dojechał” wąskim paskiem do rogu działki ( po prawej u góry zdjęcia).
Róg ten był miejscem w którym kolejne właścicielki działki gromadziły „resztki” z ogrodu i byłoby zupełnie nietrafionym nazwanie tego miejsca kompostownikiem. W efekcie tych działań poziom zgromadzonych tam treści wyskoczył ponad pół metra nad poziom betonowej opaski w granicach działki.
Zmęczeni, brudni, podrapani przez róże ale zadowoleni z efektów zastanawialiśmy się ile czasu nam zejdzie na doprowadzeniu prac do końca.
demolka-na-działce-9-tulka
Następnego dnia przyłączyła się do nas Zuza, która również przyjechała na dwa tygodnie urlopu do domu i dzięki temu praca szła nam szybciej i mogłyśmy też troszkę pogadać..
demolka-na-działce-8-tulka
Narożnik okazał się kryć w sobie wiele tajemnic..począwszy od zawartości ( kamienie, szkło, szmaty, plastik itp) poprzez boczne „wzmocnienia” z płyt, desek, prętów, metalowych krat.. oraz
demolka-na-działce-4-tulka
na ukrytym pod ziemią murowanym murku kończąc..
demolka-na-działce-13-tulka
Kolejnego dnia demontowaliśmy płotki wraz z przylegającymi do nich roślinami. Ja wycinałam sekatorem stwardniałe łodygi roślin i zanosiłam wszystko na jedno miejsce ( stos rósł w oczach), oraz lżejsze kamienie na kolejny stosik. Kamienie i łupki wapienne na działce to drugi po ziemi najczęściej występujący materiał..
Poprzednia właścicielka zakochana w każdym zielonym patyku, zgromadziła ich tak wiele, że aby przetrwały stosowała zasadę otaczania kamieniami każdego z nich, tym samym mając nadzieję że inne sąsiadujące rośliny zrozumieją iż ta przestrzeń do nich nie należy ale.. niestety to nie działało..
demolka-na-działce-7-tulka
Pod koniec tej dniówki cieszyliśmy się „otwarciem” okna na drzewka owocowe i popijając w ciszy kolejną kawę czuliśmy narastające zmęczenie a w głowie Alka zrodził się plan aby zaprosić kogoś do pomocy.
demolka-na-działce-3-tulka
I wraz ze słońcem przyszło wsparcie 🙂
demolka-na-działce-10-tulka
Kolejny dzień to oczyszczanie terenu za pergolą, najtrudniejsza na całej działce ziemia, ilasta, zbita, mokra, zatęchła.
Alek złamał widły..chociaż były naprawdę mocne..
demolka-na-działce-12-tulka
Plan na kolejny dzień obejmował delikatne obkopanie milina amerykańskiego obrastającego pergolę i przesadzenie go w nowe miejsce przy domu. Cóż, delikatnie się nie dało..
demolka-na-działce-11-tulka
Po demontażu pergoli ukazała się w całej okazałości magnolia, siedząc na tarasie domu widziałam ją kwitnącą z przyszłą wiosną i czułam radość 🙂 Ukazały się też schodki betonowe..
demolka-na-działce-6-tulka
Kolejny dzień to oczyszczanie terenu za magnolią, pod płotem. Alek przekopuje, ja wytrząsam .. i wynoszę kamienie.
demolka-na-działce-15-tulka
W ostatni dzień demolki Alek zgrabił starannie i wyrównał teren. Na działce jest naturalny spadek i chcieliśmy go zachować więc jedynie w miejscach w których będą ścieżki Alek podsypał ziemią aby nieco ten spadek złagodzić.
Teraz kilka dni odpoczynku przed kolejnym etapem czyli aranżowaniem ogrodu i nasadzeniami ale o tym już w kolejnym poście.
Ps. Alek wiedział co robi kupując nam te rękawice..:) <3
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie 🙂
demolka-na-działce-14-tulka

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogród i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Demolka w ogródku

  1. Alek pisze:

    Mamus pomimo ciezkiej pracy byl to cudowny czas !! Szykuj nastepne wyzwania na nastepny rok !! Pozdrawiam i nie moge sie juz doczekac efektow koncowych naszej pracy !!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *