Wianki różany i wrzosowy

Zawsze marzyłam o różanych wiankach ale jak to w życiu ciągle coś stawało na drodze. W końcu przyszedł czas aby spełnić marzenie i w tym celu kupiłam różyczki w pastelowych barwach, najpierw się nimi nacieszyłam i pozwoliłam im ładnie rozwinąć pąki a następnie je ususzyłam.
wianek-różany-601
Jak suszyć róże? Jest kilka sposobów ale ja sprawdziłam dopiero jeden więc opiszę to co wiem:)
Aby odnieść sukces w suszeniu ważne jest jaką odmianę kwiatów wybierzemy bo niestety niektóre są bardzo kapryśne i odmawiają współpracy. Sprawdzam to na razie metodą prób i błędów.
Róże po wyjęciu z naczynia z wodą czyszczę z dolnych liści zostawiając tylko parę górnych, również usuwam z łodyg kolce. Następnie układam po 5-8 sztuk w pęczek tak aby nie przylegały do siebie, główki powinny się rozmijać, jedna wyżej następna niżej, znowu wyżej i po skosie tak jakbym robiła bukiet z kwiatów.
Następnie bukiecik związuję gumką recepturką i wieszam na wieszaku zachowując między pęczkami odstępy (około 10cm), ważne aby wybrane miejsce było przewiewne, ciepłe ale nie gorące i oczywiście suche. Od tych warunków zależy czas suszenia. Jeżeli macie ogród i dostęp do róż wielokwiatowych to również je można ususzyć. Ponieważ jednak mają one krótkie łodygi to pomocny będzie grubszy drut florystyczny, który przykładamy wzdłuż łodygi a następnie cienkim drucikiem florystycznym owijamy łodygę razem z drutem i na koniec miejsce łączenia owijamy taśmą florystyczną i znowu wieszamy do suszenia w pęczku..
Do wykonania takiego wianka potrzebujecie zatrwian tatarski jasno-kremowy pocięty na krótkie łodyżki z którego na słomianym wianku robimy „haleczkę” przyklejając dosyć gęsto, następnie kolej na róże to już według uznania na końcu kwiaty kremowego zatrwianu, gipsówkę i kokardę z atłasowej wstążki.
wianek-różany-602
A co poza tym? Wrzosy kwitną..wrzesień za pasem a zatem w tym roku zrobiłam wianek z wrzosów, techniką taką samą jak serce wrzosowe z zeszłego roku kliknij tutaj.

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie a moim klientkom ze sklepiku Tulki życzę powodzenia i czekam na zdjęcia Waszych wianków 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bukiety, kwiaty, Wianek i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Wianki różany i wrzosowy

  1. Dana pisze:

    Twoje wianki są przepiękne!
    Pozdrawiam:)

  2. Ewa pisze:

    Witam! Dawno mnie nie było, a tu takie cudne wianki:)
    Po prostu piękne! Ten pierwszy jest niesamowity kolorystycznie – te pastele…Pozdrawiam!

  3. Asia pisze:

    Oba śliczne ale ten różany jest chyba najpiękniejszy ze wszystkich:)
    Oczywiście spróbuję uwić podobny:)
    Pozdrowienia,
    Asia

  4. mariola pisze:

    no kolejne cuda storzone!gratuluje pomyslu, talentu! ja ciagle zbieram szyszki, zoledzie, czekam na orzechy jeszcze i mam zamair kilka jesiennych wiankow zrobic. ten wrzozosowy tez mnie kusi-wrzosow blisko, duzo, ale wole takie bardziej dlugotrwale.zatrwiany i kwitkow jakis suszonych tez by sie mi przydalo i mozna zaczac prace;)
    pozdrawiam gorąco inspiratorkę

  5. Sylwia pisze:

    jaka cena takiego wianka z wrzosu???

  6. Białe Grochy pisze:

    Piękne dzieła tworzysz, jak to robisz że się Tobie to wszystko nie sypie i nie łamie??? 🙂

    Z patentów na suszenie róż to podobno dobrze działa utrwalanie lakierem do włosów przed powieszeniem, chociaż osobiście nigdy tego nie robiłam…

    • kakachna pisze:

      Białe Grochy, robię wianki ze świeżej lawendy i wrzosów, wtedy nic się nie kruszy..:) Nie znałam tego patentu z lakierem ale ususzone w odpowiednim momencie róże nie sypią się potem, są całością ale oczywiście trzeba postępować z nimi delikatnie 🙂 Pozdrawiam bardzo serdecznie!

  7. Agieszka pisze:

    Kochana pani Kasiu:)
    wkońcu udało mi sie pisać komentarze,kiedyś probowałam ale to chyba był problem z moim internetem………..ale naszczeście będe mogła teraz kometować i słodzić:)

  8. Agnieszka pisze:

    Pani Kasiu wianki ,są przepikne bardzoooooooo podoba mi sie ten wrzosowy a czerwone dodatki dodaja elegancji:)pozdrawiam Agnieszka

  9. Kalina pisze:

    Pani Kasiu, pierwszy wianek z różami po prostu powalił mnie na kolana! Podziwiam go już jakiś czas :). Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *