Serce nie do końca lawendowe:)

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za komentarze do poprzedniego wpisu:)
Na jeden z nich chciałabym odpowiedzieć tutaj, dla pożytku innych..
Asia „od pięknych wianków”, które znacie ze zdjęć prezentowanych na blogu Tulki, pisze:
„Kasiu piękne zdjęcia i serduszko:) czy mogłabyś napisać mniej więcej jak to serduszko zrobić?? Czy sorgo jest naklejone na serduszko czy w bukiecikach – bo nie widać za bardzo…
Ostatnio w związku z majem przerzuciłam się z wianków na ogródek
ale na takie piękne wygospodaruję trochę czasu:) Będzie mi bardzo pasowało do lawendowej sypialni:)
Pozdrawiam,
Asia ”

Asiu, cieszę się bardzo, że będziesz je robić, spróbuję w miarę czytelnie opisać jak je robiłam 🙂
Zaczynam od zrobienia pętelki ze sznurka, następnie przyklejam bukieciki z fioletowego sorgo, zaczynając od dołu. Najpierw lewą stroną serca, przesuwam się aż do załamania na górze a następnie znowu od dołu prawą stronę do spotkania na górze w załamaniu serca.
Bukieciki układam płasko na powierzchni serca i przyklejam nakładając na ich spodnią stronę sporo kleju, nie tylko w miejscu w którym są związane lecz jeszcze około 2cm powyżej, wówczas są solidnie przyklejone. Zachodzą na siebie tak aby nie było widoczne miejsce wiązania.
Oklejam nimi zewnętrzną i środkową powierzchnię słomianego serca natomiast wewnątrz serca wklejam bukieciki filetowych trawek również wiązanych po 3-5sztuk w pęczki.
Jeżeli trzeba poprawić kształt a w przypadku serca jest to ważne aby go nie zgubić, to doklejam pojedyncze gałązki sorga. Jak już jest symetryczne zaczynam dekorowanie.
Przyklejam dowolnie filcowe rożki 5 sztuk ( prostokąt 6cmx4.5cm wypełniam gałązkami lawendy i gipsówki i sklejam kształtując rożek), dodaję pęczki fioletowych trawek 8 sztuk również asymetrycznie.
Następnie 7 bukiecików zielonego lnu ( dosyć duże bukieciki około 25 szt) przyklejam na granicy frontu i boku serca.
Teraz różyczki różowe z organzy 6 sztuk, patyczki wybielane, trochę gipsówki i pojedynczych główek lnu.
Na koniec Amaranthus czyli zwane potocznie przeze mnie liany, wstążeczka, serduszko atłasowe i trochę fioletowych kulek suszu, którego nazwy nie znam. Chyba wszystko 🙂
Mam nadzieję, że w miarę jasno opisałam jak je zrobić..jak coś to pytajcie
Ściskam Asiu i wszystkich innych oczywiście też!
Powodzenia 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Serca i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Serce nie do końca lawendowe:)

  1. Asia pisze:

    Dziękuję:) wszystko jasne:)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Asia:)

  2. mariola pisze:

    witaj
    piękne te twoje serduszka…takie od serca i z sercem;)
    a zdjecia z poprzedniego wpisu-ech, wszystko cudne, uśmiech sam wyplywa na usta, taki sentymentalny…
    pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *