Miłość i macierzyństwo lat pięćdziesiątych

Rodzice.
Młodzi i zakochani..bez końca. Z bagażem przeżyć wojennych uwrażliwieni na wszystko co z pozoru normalne ale dla nich niezwykłe. Radośni, szczęśliwi..
Fotografie robione z pasją przez Tatę w każdych „okolicznościach przyrody” przenoszą w klimat lat pięćdziesiątych. Zapraszam Was serdecznie do ich obejrzenia 🙂
rodzice1-Tulka
rodzice2-Tulka

rodzice3-Tulka
Kochanej Mamy czas macierzyństwa nastał… Urodziła się moja siostra Magda.
mama1-Tulka
Podwórkowej gawiedzi tenże wózek pozwolił spędzać czas bardzo kreatywnie a polegało to na tym, że jedno dziecko pakowało się do wózka, oczywiście nie w całości..nogi, ręce i spora część tułowia wystawały poza wózek, a następnie reszta gromady pchała go z impetem po chodniku ulicy na końcu której mieścił się teatr z kolumnami i wnękami w murze w których chowaliśmy się z radością. Zajeździliśmy go „na śmierć”
mama2-Tulka
W oczekiwaniu na narodziny Kasi czyli moje 🙂
mama3-Tulkamama4-Tulka

mama5-Tulka

mama6-Tulka
Sprawiłam Wam tymi zdjęciami choć trochę radości ? Na koniec kolejne serce tym razem nie do końca lawendowe..
serce-nie-do-końca-lawendowe-1-blogserce-nie-do-końca-lawendowe-4-blog
Bardzo serdecznie Was pozdrawiam a wszystkim mamom życzę by nie szczędziły miłości swoim dzieciom !:)

Ten wpis został opublikowany w kategorii fotografie, Rodzinne historie, Serca i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Miłość i macierzyństwo lat pięćdziesiątych

  1. Danuta pisze:

    Śliczne :Lubię fiolet i lawendowe odcienie 🙂

  2. awona_73 pisze:

    Śliczne zdjęcia…:)
    Kolor serca mnie zachwycił.
    Pozdrawiam- Iwona.

  3. Elzbieta i Joanna pisze:

    lza sie w oku kreci,pamietam taki wozek z fotografii,z mojego i brata dziecinstwa;serducho -urocze.
    Pozdrawiam-Elzbieta

  4. Asia pisze:

    Kasiu piękne zdjęcia i serduszko:) czy mogłabyś napisać mniej więcej jak to serduszko zrobić?? Czy sorgo jest naklejone na serduszko czy w bukiecikach – bo nie widać za bardzo…
    Ostatnio w związku z majem przerzuciłam się z wianków na ogródek
    ale na takie piękne wygospodaruję trochę czasu:) Będzie mi bardzo pasowało do lawendowej sypialni:)
    Pozdrawiam,
    Asia

  5. Martyna pisze:

    Witam serdecznie. Jestem zachwycona Pani wiankami- są dla mnie inspiracją. A zdjęcia, które Pani umieściła, są rewelacyjne! Już niewiele osób posiada w czeluściach szuflad takie cuda.

    Pozdrawiam

  6. Iwona pisze:

    Piękne zdjęcia 🙂 radosne i wzruszające. Najfajniejsze z Mamą na obcasach w górach 😀 czad! Przypominają mi zdjęcia moich Rodziców z lat 60-tych. Cudne 🙂 Wianki jak zawsze piękne. Mam Pani stronę w ulubionych i czasem zaglądam, jestem pod wielkim wrażeniem. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  7. Justyna pisze:

    bardzo ładny artykuł; z dobrą energią blog, gratuluję i pozdrawiam

  8. Annia pisze:

    Cudowne wianki ! Jak mogłoby być inaczej! Ale bardzo urokliwe są zdjęcia Rodziców, mam podobne:) W takich wózkach też byłam bujana i wożona, moi rodzice też w latach pięćdziesiątych byli szczęśliwymi rodzicami córeczki:))
    Mama w zabójczych butach wybrała się na wycieczkę w góry:))))) ach te kobiety! pozdrawiam cieplutko!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *