Wszechobecny bezruch

W przyrodzie występuje równowaga ( ale nietrwała i raczej krótkotrwała) i dlatego po szaleńczych gonitwach w ogrodzie nastaje błogosławiony czas ciszy. Sfora śpi.
I wtedy jest czas na zmywanie podłóg ( nie wyrywają mopa ), pranie psich kocyków, mycie misek a przy tym wszystkim zadawanie sobie filozoficznych pytań typu ” jak (?!) to możliwe, że mały, czarny kundelek z taką łatwością zmienił bieg moich dni ?
Pod osłoną nocy, po cichutku wtargnął na posesję, niezauważony przez nikogo..a kilka tygodni później diagnoza weterynarza ” ciąża mnoga!” i szybka uwaga (jako reakcja na minę męża ) „proszę państwa ciąża to nie choroba”..no cóż trudno się z tym nie zgodzić ale..nie było mi do śmiechu.
Uwielbiam patrzeć gdy się bawią ale i gdy śpią to jest w tym coś mistycznego i uroczego. Stop klatka – zatrzymany w czasie ruch – czyli bezruch 🙂 A poniżej kilka zdjęć dla Ciebie


Ten wpis został opublikowany w kategorii Pieski. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *